Sztuka tworzenia zegarków. Imperiale od Chopard'a

05.11.2010 11:54

Osobom nie znającym branży, wydaje się, że dla stworzenia dobrego zegarka wiodącej firmy zegarmistrzowskiej, potrzeba tylko wybitnych projektantów, dobrych inżynierów konstruktorów, zdolnej do przeobrażenia projektu w realny wyrób fabryki i dobrze wyedukowanych zegarmistrzów.

Jednak produkcja zegarków wyróżniających się i w przyszłości poszukiwanych przez potencjalnych nabywców nie przychodzi wcale łatwo, nawet firmom z wiekową tradycją.

 

 

Trochę jaśniej, choć tylko pod względem określenia kierunku, jest wtedy, gdy nowości mają zamykać się w kręgu arcydzieł świata mikromechaniki. W tej części aktywności branży jest wiadome, co kto potrafi zrobić i w jakim kierunku rozwija się oferta producentów (oczywiście wynikająca z konsumenckiego popytu).

 

 

Zdecydowanie trudniej jest, gdy nowa oferta ma obejmować tak męskie, jak i damskie zegarki, niekoniecznie napędzane siłą sprężyny, a dodatkowo ma cieszyć się powodzeniem i uznaniem klientów. Do tego, skala trudności jest potęgowana, gdy prestiż producenta nie powala na ryzykowne eksperymenty.

 

Przed takim wyzwaniem stanęła, obchodząca w tym roku swoją 150. rocznicę powstania, firma Chopard. Trochę zaniedbana, choć istniejąca w jej kolekcji od lat, linia Imperiale zdecydowanie wymagała nowego, atrakcyjnego wizerunku.

 

 

Jako, że w kolekcji Chopard mamy do czynienia z zegarkami sportowymi w liniach Mille Miglia, Grand Prix Monaco Historique i LUC Sport, najwybitniejsze dzieła mikromechaniki w linii LUC i niepowtarzalne damskie czasomierze biżuteryjne w kolekcjach Happy Diamonds i Happy Sport, to odnowiona Imperiale musiała zamykać się w segmencie zegarków eleganckich przeznaczonych zarówno dla kobiet jak i mężczyzn.

Do pracy nad tak zdefiniowanym zadaniem przystąpili styliści firmy Chopard. Patrząc już na pierwsze efekty otrzymane jeszcze tylko na papierze, można być przekonanym, że tworząc wizję nowych zegarków byli w swoim żywiole.

Nowe - już rzeczywiste wzory zegarków nawiązując stylistycznie do poprzedniej generacji linii Imperiale, są bardzo, bardzo eleganckie i rzec można wykwintne. Premierowy pokaz linii Imperiale odbył się 7 września, we włoskiej Wenecji w mitycznej restauracji Caffe Florian na Placu Świętego Marka.

 

 

Jeszcze w tym roku zegarki z nowej linii Imperiale pojawią się w salonie odCzasu doCzasu w warszawskich Złotych Tarasach.

tekst: Władysław Meller

 

 

 

odCzasu doCzasu