Xicorr. Sikor jakich mało.

16.08.2012 14:58

Xicorr to nowy, polski producent zegarków, którego wyroby od niedawna goszczą w ofercie wybranych salonów jubilerskich. Zgodnie z wizją producenta, te właśnie zegarki powinny dostarczać klientom wiele radości i satysfakcji z ich użytkowania.

 

 

Równocześnie, marka z założenia chce oferować produkty z jak największą ilością wykonywanych w kraju elementów. W ten sposób nasz slangowy - polski sikor doczekał się swego realnego, jednoznacznego i jakże dostojnego przedstawiciela.

 

 

Obserwując polski rynek zegarkowy, możemy stwierdzić, że niestety wyróżnia się on negatywnie, pod względem wartości sprzedaży prestiżowych zegarków szwajcarskich. Także sprzedaż zegarków dwóch istniejących już polskich marek - Polpory i Copernicusa nie zaskakuje, choć nie odbiega ona od sprzedaży innych niszowych marek. Taka sytuacja może kreować przekonanie, iż nie ma na nim miejsca dla kolejnego krajowego producenta. Do tego, mimo wykonanej pracy marketingowej, nie można także mówić o szerszej rozpoznawalności, tych od kilku już lat istniejących na naszym rynku, polskich producentów.

 

 

Jak jednak wszyscy doskonale wiemy, prawdy: "do odważnych świat należy", czy "dobry pomysł zawsze ma szansę powodzenia", są po to, by je od czasu do czasu potwierdzać. Atrybuty potrzebne do pozytywnego potwierdzenia tych prawd, na pewno można przypisać właścicielowi i kreatorowi marki Xicorr - Adamowi Tomaszewskiemu, a dobrze przemyślane rozwiązania widać w wyrobach firmy Xicorr. Dodatkowo, jak możemy wnioskować po samej nazwie marki, właścicielowi nie będzie także brakować świetnych pomysłów promocyjnych i niekonwencjonalnych kroków reklamowych, skierowanych na zaakcentowanie wyjątkowości swoich wyrobów, ich stylistyki i samej marki zegarków.

 

 

Pewnie jedną z pierwszych, bardzo ważną i odważną, była decyzja o poziomie cenowym w którym wyroby Xicorr mają się plasować. Taki krok determinował wybór rozwiązań dla pierwszych i kolejnych produkowanych modeli, oraz rejon pochodzenia dostawców dla pozyskania jego elementów składowych. W ten sposób, obok wyposażonych w szwajcarskie mechanizmy i produkowanych w Europie elementów obudowy, zegarków Polpora i Copernicus, pojawiły się, niezwykle wyrafinowane wzorniczo, zdecydowanie bardziej przystępne cenowo, sikory "ze stajni" Xicorr. Co warto tutaj podkreślić, zegarki te posiadają dość wyśrubowane parametry techniczno-użytkowe.

 

 

Pierwszą, obecną już na rynku kolekcją zegarków Xicorr, jest linia Circle. Stanowią ją dwa modele zegarków różniących się kolorystyką tarczy. Jak podaje producent są to "sportowe zegarki do codziennego użytkowania". Tezę taką potwierdza sportowy wygląd modeli, oraz ich parametry użytkowe. Są nimi przykładowo: szczelność 10 ATM, użycie substancji świecącej Superluminova, czy pasek kauczukowo-silikonowy. W tej "kołowej koncepcji czasomierza", nawet znawców zachwycić może nietypowa grawerka dekla uwydatniająca logo marki i parametry zegarka, czy sygnowana logiem producenta, umieszczona niesymetrycznie koronka naciągowa. Modele Circle zostały wyposażone w mechanizm Seagull TY2130, który jest kalibrowany znanym i sprawdzonym szwajcarskim mechanizmem z firmy ETA.

 

 

Oferta cenowa modeli Circle na poziomie 1200 złotych, została bardzo pochlebnie przyjęta poprzez grono zegarkowych fanów, nawet tych skupionych w Klubie Miłośników Zegarów i Zegarków. Już początkowy, jeszcze krótki czas obecności tych zegarków na rynku, pozytywnie zaskakuje, a przecież okres letni nie jest najlepszym dla rynkowych premier. Wydaje się, że by życzyć nowej polskiej marce rynkowego powodzenia, wystarczy tylko trzymać kciuki, za zasygnalizowane przez producenta, kolejna modele czasomierzy.

 

 

Obecne modele sprawdzają się w sprzedaży, a propozycje na przyszłość są na tyle atrakcyjne i zaskakujące, że wystarczy tylko, by podobnie jak modele Circle - były tak samo dobrze wykonane. Zegarki Xicorr Circle można nabyć między innymi w salonie odCzasu doCzasu w warszawskich Złotych Tarasach.

tekst: Władysław Meller

 

 

 

 

 

Xicorr
ok. 1200 PLN
Tagi: