Zegarek Vintage z Polski

01.02.2013 09:35

Rozważając kwestię zegarków antykwarycznych, poszukiwanych jako eksponaty użytkowe, noszone regularnie, a nie spoczywające w sejfach i skrytkach bankowych, możemy rozmawiać tylko o zegarkach naręcznych. Dzisiejsi użytkownicy, tak współczesnych, jak i wiekowych zegarków, zainteresowani są tylko i wyłącznie czasomierzami naręcznymi.

Wiedza o tym jest o tyle istotna, iż zegarki na nadgarstkach pojawiły się masowo dopiero po Pierwszej Wojnie Światowej, a te będące przedstawicielami ich starszego - "kieszonkowego pokolenia", choć są szeroko obecne w drugim zegarkowym obiegu, wcale nie są używane do codziennego odmierzania upływu czasu.

 

 

Prestiż "Szwajcarów"

Choć nie od zawsze, to już na wiele lat przed zawędrowaniem zegarka z kieszeni surduta na nadgarstek, na rynku dominowały zegarki z kraju Helwetów. Palmy pierwszeństwa szwajcarscy producenci nie oddali potem już nigdy. Co więcej, czasomierze przez nich produkowane, uważane za najbardziej prestiżowe i jakościowo najlepsze, w ciągu kolejnych dziesięcioleci i mimo kryzysu w branży w latach siedemdziesiątych poprzedniego wieku, powiększyły dystans w stosunku do swojej ewentualnej konkurencji.

Czy w takim razie, rozmawiając o chęci posiadania zegarków naręcznych, kolekcjonerskich i wyjątkowych, możemy znaleźć inne obiekty poszukiwań niż zegarki szwajcarskie? Okazuje się, że można takie zegarki znaleźć, i to wcale nie szukając daleko. My Polacy, na pewno powinniśmy zwrócić uwagę na zegarki polskie, produkowane przez jedną dekadę - w latach 1958-1968 - w podwarszawskim Błoniu.

 

 

Zegarki Błonie i zegarkomaniacy

Śledząc aktywności członków Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków można było zaobserwować, że już w czasie tworzenia klubu, grupa osób zainteresowanych polskimi zegarkami, była bardzo aktywna na forum dyskusyjnym i silnie zdeterminowana, a modele pochodzące z fabryki w Błoniu w całym klubie zawsze cieszyły się zawsze najwyższą atencją.

Być może ta silna potrzeba przekazu i wymiany wiedzy, była spowodowana brakiem zebranych pisanych publikacji na temat tych zegarków. Może znaczenie miały tajemnice systemowe i bardzo kontrowersyjna pierwsza decyzja o zakończeniu produkcji mechanizmów z własnych części, a także ta późniejsza - o całkowitym zakończeniu produkcji? Na pewno zainteresowanie było też wynikiem częstszego odnajdywania w rodzinnych pamiątkach zegarków z dostojnym napisem "Made in Poland". Najładniejsze zdjęcia własnych zegarków, regularne powiadomienia o nowych nabytkach i perełkach odnalezionych w rodzinnych szpargałach od tej grupy osób pojawiały się najczęściej i były w klubie szeroko komentowane.

 

 

Zegarki Błonie dzisiaj

Warto, by świadomość istnienia zegarków polskich, z tak bardzo swojsko brzmiącymi nazwami jak: Arras, Atlas, Błonie, Jantar czy Polan, szła w parze z dumą i manifestacją ich posiadania. Mimo że slogan "Wszystkie dłonie strojne w Błonie", już pewnie na zawsze zostanie tylko we wspomnieniach historycznych, a potencjalni kolejni bohaterowie komiksów czy kreskówek nie będą, podobnie jak poszukiwany przez Krakowskiego Smoka Profesor Baltazar Gąbka nosić zegarków marki Błonie, to posiadanie i możliwość użytkowania tych wyjątkowych zegarków daje niesamowitą satysfakcję.

Potwierdzeniem tego sentymentu jest od niedawna obecna na rynku kolekcja czasomierzy Atlas Classic firmy współcześnie produkującej zegarki polskie Copernicus. Modele inspirowane Atlasami z Błonia są doskonałymi, charakteryzującymi się nowoczesną stylistyką, garniturowymi zegarkami naręcznymi.

 

 

Przystanek: zegarek. Zegarki i przystawki balansowe z Błonia

Bardzo istotny jest także fakt, że stan braku szerszej informacji o szczegółach produkcji i rodzajach zegarków prawdopodobnie powoli się kończy. Już niedługo na rynku powinna pojawić się książka, dla której impulsem do powstania była wystawa zegarków z Błonia w salonie odCzasu doCzasu w Złotych Tarasach. Opracowanie będzie zawierało wiele informacji, szczególnie ciekawych dla wszystkich tych, którzy błońskimi zegarkami już się fascynują lub staną się ich fanami.

 

 

 

 

Władysław Meller
Tagi: